piątek, 23 sierpnia 2013

Poznaję kolory



  
   Opracowanie:   M.Martin
   Projekt Graficzny: M.Grez 
   Wydawnictwo:  Olesiejuk
   Okładka:   twarda
   Ilość stron:  10
   Format:  16,5x16
   Rok wydania:  2009











 Nawet maleńkie dziecko możemy zacząć oswajać z kolorami. Ta nauka, choć długo nie da owoców, przygotuje mały umysł na naukę kolorów. W główce dziecięcej tworzone są cały czas nowe sieci neuronów i ich ilość również zależy od nas. Moje zadanie jest łatwe, Buba z chęcią sięga do książeczek i, jak mi się wydaje, zaczyna troszkę rozróżniać kolory. Jest to zasługa wtrącania nazw kolorów („spójrz jaką ma dziewczynka czerwoną sukienkę”, „o! jedzie zielony autobus!”), jak i takich właśnie książeczek, które mogą być oglądane ciągle od nowa.  






Mam już książeczkę z tej serii, kupioną w SH i bardzo chciałam uzbierać całą serię, ale nie ma ich już w sklepach, z tego, co się orientuję, ale recenzję mogę zrobić, a co! „Poznaję kolory" ma sztywną, po zewnętrznej stronie miękką okładkę, dość wytrzymałą, matowo – błyszczącą. Wielkim ułatwieniem dla dziecka są zakładki na każdej stronie, ułatwiające ich przewracanie. Każda podwójna strona prezentuje inny kolor: żółty, czerwony, zielony, pomarańczowy, niebieski, Na każdej stronie znajdują się opisane przedmioty w takiej kolorystyce. Bardzo fajnym dodatkiem jest szukanie muchy na ilustracjach, dziecko ćwiczy w ten sposób umiejętność skupienia i spostrzegawczość.




 Mamy tę pozycję przeszło rok i wciąż do niej wracamy co kilka dni. Jedyne co mi się w niej nie podoba, to kreatywność w przykładach kolorów. Starsze dziecko zrozumie, że żółty tygrys to jedynie fantazja autora, tak samo jak niebieski tukan, czy goryl, jednak  książeczka ma uczyć kolorów, uczy więc jednocześnie, że goryle i słonie są niebieskie. Bardzo podobają mi się również nie do końca idealnie wykonane modeli nowe figurki, myślę, że gdy Buba będzie starsza spróbujemy niektóre z nich wykonać i nie będzie sfrustrowana ich niedoskonałością. Prawie zapomniałam dodać, że książeczka jest również bardzo miła w dotyku,  matowa i bardzo gładka. Korzystałyście z niej może w nauce kolorów waszych dzieci?


 

2 komentarze:

  1. świetne ma obrazki! my nie mamy tej książeczki;/

    OdpowiedzUsuń
  2. zapraszam na konkurs do mnie na bloga :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...