niedziela, 6 kwietnia 2014

Babette Cole "Milutek" / Nasza Księgarnia








Przeczytałam ją Karmelkowi kilka razy, po czym odstawiłam na półkę. Jakież było moje zdziwienie, gdy po kilku tygodniach rzuciłam książkę na łóżko a ona powiedziała: „aaa, Milutek” i zaczęła przeglądać. Pamiętała starego kumpla, choć ja o nim zapomniałam. Wróciłyśmy więc do „Milutka”, którego ilustracje pochłaniają Karmelka, który robi się coraz żywszy: wiosna dodaje jej sił i roznosi ją dosłownie. Dzieci z wiekiem uspokajają się, poważnieją. Ona najpoważniejsza była za niemowlęcych czasów, gdy wystarczało jej siedzenie na kolanach, przytulanie, dotyk, obserwacja ludzi. Książeczki – jej największa pasja muszą stawać do walki z nowym konkurentem: szaloną zabawą! Chyba będę musiała zabierać Karmelka na bardziej męczące spacery…





„Bo od miłości nie ma ucieczki…”
Biedny Milutek. Do tej pory oczko w głowie swoich właścicieli musi się zmierzyć z pojawieniem się w domu nowego członka rodziny: malutkiego, różowego bobaska przykuwającego całą uwagę swoich rodziców. Nie ma rady: trzeba zaakceptować maluszka i postarać się zdobyć jego serce. Niestety sposoby jakich się chwyta Milutek nie są właściwie rozumiane i doceniane, skutkują wręcz odrzuceniem i skazaniem na samotne spędzenie nocy. Milutek próbuje szczęścia i akceptacji gdzie indziej…
Historia milutka nie jest opisana. Opisana jest w tej książeczce jedynie miłość: czym jest, do czego prowadzi, co w niej ważne. Historia malutkiego pieska jest za to zobrazowana wyrazistymi, pięknymi ilustracjami w bardzo wymowny sposób. Wy czytacie o miłości, dziecko ogląda historię Milutka, chwila po chwili. Tekst jest jedynie dodatkiem do obrazów, to one tworzą historyjkę.
Opowieść ciepła, pełna humoru, o najważniejszym co w życiu mamy – miłości. O tym, że wraz z pojawieniem się nowej osoby nie tracimy uczuć naszych bliskich, a cały wywrócony do góry nogami świat potrzebuje jedynie czasu i naszej dobrej woli, by powrócić do stabilności.











Autor:  Babette Cole
   Wydawnictwo:  Nasza Księgarnia
   Okładka:   twarda
   Ilość stron:  36
   Format:  250 x 250 mm
      Rok wydania:  2004
Data premiery:2001
Dostępność: serwisy aukcyjne i biblioteki

Stronę wydawnictwa znajdziecie TUTAJ, zaś ich fanpage TUTAJ



24 komentarze:

  1. Szczerze mówiąc te ilustracje do mnie nie trafiają.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja pierwsza reakcja była dość ambiwalentna (pierwszy raz widziałam taki styl), ale przemówiły: uwielbiam bogactwo detali, obnażanie naszych odruchów, są troszkę jak zdjecia, takie niezamierzone

      Usuń
  2. No biedny, dobrze że się dobrze skończyło :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musiało sie tak skończyć. Takie zakończenie jest charakterystyczne dla ksiażek i filmów o psach. Najbardziej urocze stworzenia na świecie!

      Usuń
  3. Bardzo pozytywna książeczka do przeglądnięcia z młodszymi :) Zastanawiam się, czy nie kupić jej dla mojej siostrzenicy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze wczoraj widziałam ja na allegro, ale był tylko jeden egzemplarz

      Usuń
  4. Wygląda na to, że to bardzo piękna książeczka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest bardzo oryginalna pod względem ilustracji

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. Oj tak. Milutek naprawdę jest milutkiem

      Usuń
  6. Mnie bardzo podoba się taka nietuzinkowa kreska :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwielbiam ksiażki z nietypowymi ilustracjami, ale na pierwszym miejscu zawsze jednak stoi treść

      Usuń
  7. piękne ilustrację ma ta książeczka

    OdpowiedzUsuń
  8. A dzieci są pamiętliwe ... zadziwiające jak bardzo :) przyjemna książeczka

    OdpowiedzUsuń
  9. My tez do niektórych książek często wracamy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzieci bardzo lubią czytać w kółko to samo. Ja wymiękam, ale Bubal wytrwalszy :)

      Usuń
  10. Kolejna świetna książka, którą dzięki Tobie chcę mieć ;)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...