środa, 29 stycznia 2014

M.Wierzbowiecka - Puszysta Owca

 
Autor: Magdalena Wierzbowiecka

   Ilustracje: : Magdalena Wierzbowiecka
   Wydawnictwo:  Zielona Sowa
   Okładka:   twarda
   Ilość stron:  28
   Format:  22,5x24cm
      Rok wydania:  2009
      Cena: 19,85zł 
 
 
 
Spójrzcie na te okładkę i powiedzcie: jak można nie chcieć jej przeczytać? Mój apetyt na nią był związany głównie z jej powierzchownością, co do treści zaufałam znaczkowi „Perełki Mądrości”. No przecież taka śliczna książeczka musi być wartościowa, nie? ;) Z każdą przewróconą kartką rosła chęć zabrania jej do domu… Tytułowa Puszysta Owca, to bardzo skupiony na sobie gagatek. Szczyci się najpiękniejszą wełną i bardzo zależy jej na tym, by wszyscy dookoła również się nią zachwycali. Problem pojawia się  gdy przychodzi czas strzyżenia. Owieczka nie jest w stanie pogodzić się z utratą swojego powodu do dumy i po prostu daje nogę. Piesek z gospodarstwa w porę orientuje się w sytuacji i podąża za nią, z czasem doganiając,  tłumacząc jej błędy w postępowaniu, i otwierając oczy na wachlarz korzyści jakie niesie z sobą dzielenie się. Owieczka nie jest bez serca, wysiłki pieska nie idą na marne.  Bardzo mądra opowiastka (do budowy wierszyka momentami można się przyczepić, lecz nie są to wielkie wady) o egoizmie i dzieleniu się. Na przykładzie małej owieczki następuje bezbolesna nauka koleżeństwa, lojalności i wdzięczności. Wyraźnie zaznaczone są profity, które taka postawa ze sobą niesie. Co ważne – za korzyści uznawane są tu również dobre uczynki wobec innych, pomagając innym, pomagamy sobie. Inni nie są ważniejsi od nas, ani mniej ważni, są po prostu tak samo ważni jak my – to najważniejsza nauka płynąca z „Puszystej owcy”
 Ilustracje to majstersztyk, są po prostu przepiękne, wrzucam wam dużo zdjęć. Możecie również rozwinąć dzieciaczki artystycznie: na końcu książeczki jest instrukcja jak samodzielnie wykonać puszystą, a także zakładki do książek do wycięcia.












9 komentarzy:

  1. Fajna książeczka ;) Tylko obawiam się, że mój Psotnik zaraz by te wszystkie nitki powyciągał :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobry fotograf, ze mnie, co? W książeczce nie ma nitek, są tylko zdjęcia kolaży

      Usuń
    2. można się nabrać na te fotki :-)

      Usuń
  2. My mamy w podobnej formie "Dotykanki" od wyd. Olesiejuk

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tu nie ma nic do macania, tylko zdjecia kolaży

      Usuń
  3. Książeczka zachęca do przeczytania. Jestem pewna, że ją upoluję i że spodoba się mojej córci :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno. Buba bardzo często prosi o "puszystą"

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...