środa, 11 czerwca 2014

Wanda Chotomska "Wiersze ulubione"








Dawno  nie było u nas książeczek, ale nie myślicie, mam nadzieję, że przestałam czytać małej, co? Czytamy wciąż dużo i wciąż podwyższamy poprzeczkę. Są książeczki, które podobają się niezależnie od wieku. Podobają się tak samo mnie, jak Bubalkowi i prawdziwą przyjemnością jest dla nas obojga czytanie ich. 



Piękny tekst, piękne ilustracje – przepis na udany kwadrans, pół godziny, niezwykłej bliskości w czasie czytania dziecku. 




Czytając wiersze Wandy Chotomskiej, uzupełnione ilustracjami Piotra Sochy mogę cieszyć się nie tylko ich aurą, ale i cichym skupieniem mojego dziecka. Nie drgnie paluszek, wzrok nie ucieka,  cała siedzi w książce. Są ludzie, którzy rodzą się po to, by absorbować uwagę dzieci, chwytać je za ręce i wciągać w swój bajeczny świat. 




„Wiersze ulubione” to tomik skompletowany przez wielbicieli twórczości pani Wandy. Każdy jeden wiersz został wybrany przez inną osobę: pisarzy, m.in. przez Grzegorza Kasdepke i Małgorzatę Strzałkowską, rodzinę pisarki (córkę, wnuczkę i prawnuczkę), nawet przez kierowniczkę Muzeum Książki Dziecięcej i Rzecznika Praw Dziecka (wzruszająca „Kołysanka dla taty i mamy”), stanowiąc mozaikę różnorodną, zabawną i refleksyjną, nie popadającą w jeden nurt nastrojowy czy tematyczny. Utworów jest czternaście i każdemu poświęcono dużo miejsca, by dać mu podkład pięknymi ilustracjami.




Twórczość Wandy Chotomskiej jest ponadczasowa, chociaż sama autorka przyznaje, że szuka oryginalnych i współczesnych tematów. „Matylda” czy „Pliszka” będą aktualne zawsze, dziecięcy zachwyt będzie im stale towarzyszył. Niestety równie aktualna będzie wspomniana „Kołysanka dla taty i mamy”, która jest próbą zrozumienia i poukładania świata dziecka żyjącego w rozbitej rodzinie. Wiersz poważny, a jednak po dziecięcemu prosty. Przesłanie płynące z niego chwyta za serce i ściska gardło. Jest mocniejsze niż całe tomiszcza na temat walki za pomocą dzieci, jakie toczą ze sobą często rozwodzący się rodzice.
Skupiłam się na tym wierszu, ponieważ najmocniej uderzył we mnie, ale to jedyny poważny/smutny element w tym zbiorze. Cała reszta wprawi was w radosny nastrój, u dzieci pobudzi fantazję, na rodziców ześle wspomnienia własnego, sielskiego dziecięctwa.
Naprawdę warto :)








Autor:  Wanda Chotomska
   Ilustracje: Piotr Socha
   Wydawnictwo:  Muza
   Okładka:   twarda z gąbką
   Ilość stron:  33
   Format: 
237 x 270 mm
      Rok wydania:  2014
      Cena: 29,99zł 14,99zł
Do kupienia TUTAJ







14 komentarzy:

  1. A nam się tak zapełniły półki książkami że nie ma co więcej wcisnąć , ale zawsze jest biblioteka ;) a co do tej książeczki podobają mi się ilustrację:) Chotomska fajne wiersze ma. Mojemu synkowi najbardziej podobał się "bałwan z podwórka " i jeszcze coś ze studnia o ile dobrze pamiętam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Weź daj spokój. Wiesz jak my mieszkamy... buba ma swoją półeczkę na maksa zapchaną, stosy książek na książkach i jeszcze pudło...

      Usuń
  2. Już nie mogę się doczekać kiedy zacznę czytać książeczki, a właściwie kiedy moja mała będzie chciała je słuchać, bo na razie ją to nudzi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bubal czuł pociąg od niemowlęctwa. Nawet jak ledwo co chwytał w rączkę uwielbiał najbardziej miękkie książeczki

      Usuń
  3. WAz mam ochotena tą pozycję :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetne obrazki, takie z jajem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bubalek je uwielbia! Są niespotykane, cała ksiażeczka ilustrowana bezbłędnie

      Usuń
  5. Pamiętam, że w podstawówce byłam na spotkaniu z tą autorką ale nie pamiętam ani jednego wierszyku już :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale Ci fajnie! Matyldy też nie pamiętasz???

      Usuń
  6. O tych krowach to prawda :) Super książeczka a ilustracje przyciągają wzrok

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zwierzę Ci się, że choć tak łagodnie wyglądają to się ich BOJĘ!

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...