poniedziałek, 5 maja 2014

Małgorzata Strzałkowska "Stworki z Norki"





Największa miłość do dinozaurów podda się uroczej książeczce z rytmicznym wierszykiem. Dostojnemu Karmeliuszowi kolana miękną gdy widzi „Stworki z norki”. Z tego się chyba nie wyrasta… Po pierwszym kontakcie z tymi książeczkami nie mogłyśmy przejść obojętnie obok następnej części. Kolejne cudne chwile pełnego skupienia, kolejne zachwyty. Pani Małgorzata kolejny raz udowodniła, że jej utwory słusznie są wpisywane na Listę Skarbów Muzeum Książki Dziecięcej. Dzieła tej autorki można kupować w ciemno, zawodu nie będzie, będzie jedynie niedowierzanie, że można stworzyć coś tak niesamowitego, pełnego polotu. Karmelek uwielbia tę autorkę, a „Stworki z norki” biją aktualnie rekord popularności i wspaniale pasują  na wieczorna bajeczkę – w sam raz, by mama nie padła zanim dziecko położy spać. Czasem strzelę sobie takiego samobója, gdy niepomna objętości książeczki zaproponuję ja Karmelkowi, ten ochoczo się zgodzi, a potem się męczę pół godziny. Bynajmniej nie chodzi o to, że nie lubię czytać małej, wprost przeciwnie! Uwielbiam to robić za dnia, przeznaczamy na to codziennie mnóstwo czasu, ale wieczór jest porą, kiedy gonię końcówką sił, a tu jeszcze pasuje zająć się blogiem, wypatruję więc błogiej ciszy, lekkiego pochrapywania Bubusia, by usiąść nie dalej jak dwa metry od niej i zagłębić się w przepastne Internety na godzinkę, dwie, ewentualnie cztery ;)
„Stworki z norki” to bardzo rytmiczny wierszyk  o podwieczorku sympatycznych żyjątek. Ilustracje są bardzo kolorowe, fantastyczne i oryginalne. Na każdej stronie znajdziecie dłuższą zwrotkę i coś jakby refren, którego tematem jest polecenie liczenia na paluszkach, skonstruowane w odmienny sposób na każdej stronie, wspaniały przerywnik, wisienka na zwrotkowych tortach, wierszyk bardzo zyskuje na atrakcyjności dzięki takiemu zabiegowi. Książeczka jest kartonowa, strony są grube, ale elastyczne w sam raz dla początkującego, niedelikatnego czytelnika, ale dla maluszków mogą okazać się jednak zbyt cienkie.
A wy? Które Bajeczki dla maluszka lubicie najbardziej?









Autor:  Małgorzata Strzałkowska
   Ilustracje: Beata Zdęba
   Wydawnictwo:  Bajka
   Okładka:   twarda
   Ilość stron:  14
   Format:  150 mm x 150 mm
      Rok wydania: 2009
      Cena:8,40zł





6 komentarzy:

  1. Książeczka wygląda świetnie, na pewno zwrócę na nią uwagę. Niedługo będę na tym etapie, na razie oglądamy i targamy i gryziemy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Książeczka jest pięknie ilustrowana. :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajna ta książka i niedroga, chyba kupię juniorowi.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...